Czy facet powinien być przy porodzie?

Odpowiedź: TAK.
Koniec wpisu.


Uzupełnienie.

Rola faceta podczas porodu:

  • Być i milczeć. Sama obecność faceta daje wiele partnerce. A milczenie jeszcze więcej. Facet nieproszony, nie zabiera głosu. Nie ma nic gorszego, niż natręt, który co chwila pyta, czy coś podać, czy boli, czy poprawić poduszkę, jak się czuje, o czym myśli, co na obiad. Albo po prostu gada. Za gadulstwo na porodówce idzie się do piekła!
  • Słuchać i wykonywać. Wszystko, o co partnerka poprosi. Każe opowiedzieć żart, facet opowiada żart życia z zajebistą puentą. Każe otworzyć okno, facet otwiera. A jak się nie da, to wybija szybę głową. Każe przynieść wodę, facet przynosi. Tylko bez głupich numerów w stylu: „Kochanie, wolisz Żywiec Zdrój czy Kroplę Beskidu? Pół litra czy więcej?
  • Szybko biegać. Jeżeli partnerka zażąda, aby zjawił się tu lekarz lub położna, obowiązkiem faceta jest dostarczyć przesyłkę w 30 sekund. Wyciągnąć za włosy położną z toalety lub porwać lekarza z innego oddziału. W sprincie liczą się szybkie efekty.
  • Nie pieprzyć i nie słodzić. Widząc spoconą ukochaną z przetłuszczonymi włosami, nie pieprzyć banialuk, że pięknie wygląda. Słodzenie o wspaniałości, sile i męskim podziwie dla jej też jest nie na miejscu. W obu przypadkach może się to skończyć soczystym bluzgiem wymierzonym między oczy faceta.
  • Nie interesować się! Czym? Wszystkim! Nie rozglądać się, nie gapić, nie próbować dociekać „dlaczego tak masz” i „do czego służy to urządzenie?„. Od momentu wejścia na oddział pełne skupienie tylko na partnerce i wzrok wbity w podłogę. Niechcący można zobaczyć coś, czego nie da się odwidzieć. Albo, co gorsza, ona zobaczy, że partner coś zobaczył i wtedy masakra na całego.
  • Służyć ramieniem. Facet ma być jak biała laska dla Stevie Wondera czy wózek elektryczny dla Stephena Hawkinga. Niczym więcej jak organicznym narzędziem, które ma pomóc czasowo niedomagającej kobiecie dostać się do łazienki lub wydostać z wanny.
  • Trzymać (nie tylko) łapy przy sobie. W oczekiwaniu na pełne rozwarcie facet nieproszony nie mizia po ręce, nie daje całusów, nie zaplata warkoczy. Może wczoraj to uwielbiała, ale dziś rozdrażniona głowę urwie za mazanie ją paluchem.

Przed porodem warto z porozmawiać. Ustalić pewne proste zasady, by nie było niedomówień i niepotrzebnych nerwów w szpitalu. Wszystkiego nie da się przewidzieć i zaplanować, ale jeżeli poznasz choćby kierunek, unikniesz uchylania się  przed rzuconą w Twoją stronę metalową kaczką. Powodzenia!