Rozmówki małżeńskie #3

W czasach, gdy zawodowo zajmowałem się bieganiem z mikrofonem za gwiazdeczkami, wyróżnienie się w tłumu podobnych maratończyków było kluczem do sukcesu. Wtedy to moim strojem służbowym stał się tiszert z subtelnym hasłem: Masturbation is not a crime. Niewielki napis o wielkiej mocy – cudowny wabik, który wyróżniał mnie, powodował uśmiech u celebrytów, zmniejszał dystans. Miłość do odzieżowej niepoprawności z radością pielęgnuję do dziś.

Zrzut ekranu 2018-01-16 o 16.04.47