Antologia domowych kłótni

W każdym szanującym się domu musi od czasu do czasu dojść do jakiejś spektakularnej awanturki. Nie ma znaczenia kto zaczął i o co poszło. Ważne jest tylko, jak to się skończy.

Tu wieża kontroli lotów, zbliża się zidentyfikowany obiekt latający. To talerz wystrzelony przez Gwiazdę Śmierci, znaną jako Żonę. Uwaga, talerz znajduje się na kursie kolizyjnym!

Wiele lat temu. W trakcie awantury wychodziłem, trzaskałem drzwiami i tyle mnie widzieli. Szedłem do pierwszego lepszego baru i tam odpoczywałem. Zamawiałem zupę frytkową, czyli kawałki ziemniaków skąpane w morzu śmierdzącego oleju, rozcieńczone piwo z kija, odpalałem pierwszego papierosa. Siedziałem tam do momentu, aż mi przeszło lub skończyły się fajki. Moja mała żulerska samotnia, mój czyściec. Złość mijała, wracałem do domu, pojednawcze bzykanko i życie znów było piękne.

Kilka lat temu. W trakcie awantury wychodziłem, trzaskałem drzwiami i tyle mnie widzieli. Z torbą na ramieniu jechałem na siłownię. Zamiast smrodu frytury, odór potu. Zamiast wypychającego brzuch piwska, nieliczone serie brzuszków. Podczas interwałów z lekkim rozrzewnieniem wspominałem, jak wcześniej zamiast nabijać kilometry na bieżni, liczyłem kolejne wypite browarki relaksacyjne. Po treningu, saunie i masażu, wracałem do domu. Złość mijała, ale i energia do pojednawczego bzykanka. Mimo to życie znów było piękne.

Kilka dni temu. Chciałbym napisać, że w trakcie awantury wyszedłem, trzasnąłem drzwiami i tyle mnie widzieli. A po powrocie było pojednawcze bzykanko i super. Ale nie mogę. Po pierwsze primo: od  początku ciąży nie było żadnych sprzeczek (dziękuję wam, kobiece hormony!). A po drugie primo: gdyby nawet wystąpiła jakaś niezgodność małżeńska wyrażona nagłą burzą emocji, to gdzie miałbym pójść? Co najwyżej rozzłoszczony, zamknąłbym się w dziecięcym pokoju i zmienił małej pieluchę. Lub bajki czytał, ale tylko te o złej Babie Jadze. Nawet trzasnąć drzwiami nie byłoby jak, bo w pokoiku zamontowaliśmy udziwnione drzwi z cichymi zawiasami. Czuję, że to stanowczo wydłuża drogę do pojednawczego seksu…. ;)