Klub erotyczny dla mężatek?

Panowie, bądźmy postępowi! Pozwólmy naszym wspaniałym żonom realizować swoje fantazje. Jak to widzę tak: pierwszy w Polsce Szowinistyczny Klub Erotyczny. Tylko dla mężatek. 

Sala główna. Duża, przestronna modnie urządzona. Klimat intymności zapewniają wygodne sofy skryte w półkroku. Na nich panie, zrelaksowane, wypoczęte, z kolorowymi drinkami w dłoniach. „Może następną kolejkę? Świeżo wyciskany sok grejpfrutowy i marcheweczki na zagryzkę” – proponuje bosko zbudowany kelner.

W centralnym punkcie sali znajduje się scena, na niej pręży się półnagi blondyn z lśnią od oliwki klatą. Pierwszoligowe ciacho pląsa wokół wózka dziecięcego i przewijaka. Co jakiś czas, któraś z rozbawionych dam, rzuca na scenę banknot krzycząc „a teraz zmień mu pieluchę!”. Rozochocona damska widownia wtóruje: zmieniaj, zmieniaj!”

Pokój zakupowy. Wizyta w nim jest jak prywatny taniec, za dodatkową opłatą. To niezwykle kameralne miejsce pełne najnowszych torebek, butów i sukienek znanych projektantów. Każda pani wybiera to, w na co ma ochotę. Żadne katalogi mody i sklepowe manekiny nie narzucają jej trendów. W pokoju panie czują się wyjątkowo swobodnie.

Razem z garderobą należy wybiera  partnera zakupowego. Gdy już wszystko zostanie skompletowane, pani znika ze swym cudnym Adonisem za kotarą  przymierzalni. Teraz zaczyna się prawdziwa magia: kobieta przebiera się w wybrane ciuchy, ogląda w lustrze, a młody bóg o silnych barkach i mocno zarysowanej szczęce pieje z zachwytu nad jej figurą, urodą, wdziękiem. Pieści słowami każdą nadprogramową fałdkę tłuszczu, uwodzi westchnieniami zachwytu.

Pokój piękna. Przywodzi na myśl starożytne czasy. W tym pokoju, każda kobieta poczuje się jak Kleopatra. Zachwycające zdobienia na ścianach, wonne świece, wazony ze świeżymi kwiatami i rzymskie leżanki. Idealne miejsce dla królowej matki.

Pojawią się słudzy o ciałach wyrzeźbionych przez samego Fidiasza. Męscy i niemęscy zarazem. Słodziaki zrobią maseczkę, manicure, pedicure, piling i zafundują parę innych urodowych rozkoszy. A do tego będą nadawać jak stare przekupy, jaka to Kleopatra piękna, jakie końcówki nierozdwojone. Miód na uszy, orgazm dla duszy.