Rozmówki małżeńskie #1

Poniedziałek. Wracam z pracy,  żona z laptopem na kolanach, na ekranie Zalando.
– Podobają ci się?
– To są kapcie. Mam kapcie.
– Miałeś – żona wskazuje na psie legowisko wypełnione setką puzzli, które rano były kapciami – Weszliśmy w ten etap małżeństwa, że bez żenady mogę pod choinkę sprawić ci ładne kapcie [śmiech].

Wtorek. Wracam z pracy, od progu dzielę się wiadomościami.
– A wiesz, że  Magda z pracy zamówiła dziś prezent pod choinkę dla męża.
– Super, co wybrała ?
– No właśnie, kochająca żona kupiła mężowi robota R2D2 z Gwiezdnych Wojen. Sterowany telefonem, z mega rozbudowanymi funkcjami i możliwością programowania ruchów. A ja dostanę kapcie!
– Phi, urodziłam ci dziecko. Ma jeszcze więcej funkcji niż robot. Tam leży, zaprogramuj sobie [śmiech].
[Kurtyna]